Przetłuszczenie w mydłach – czym jest i jak je dobrać?

5% przetłuszczenia, 8%, a może 10%? W kalkulatorze mydlanym wystarczy zmienić jedną liczbę. Tyle że ta liczba nie mówi po prostu, jak „pielęgnujące” będzie Twoje mydło. Wpływa na całą recepturę — i warto wiedzieć, co właściwie zmieniasz, zanim zaczniesz przesuwać ten suwak.

Czym właściwie jest przetłuszczenie?

Mydło powstaje w reakcji tłuszczów z zasadą — w przypadku mydła sodowego jest nią wodorotlenek sodu (NaOH). Do zmydlenia określonej ilości danego tłuszczu potrzebna jest określona ilość NaOH. To właśnie na podstawie wartości zmydlania, czyli SAP, kalkulator mydlany oblicza, ile go potrzebujesz.

Teoretycznie można byłoby wyliczyć ilość NaOH potrzebną do zmydlenia wszystkich tłuszczów. W praktyce w mydłach do ciała zazwyczaj używamy go nieco mniej. 

I tutaj pojawia się przetłuszczenie – czyli redukcja ługu.

Jeśli w kalkulatorze ustawisz przetłuszczenie na 5%, ilość NaOH zostanie zmniejszona o 5% w stosunku do ilości teoretycznie potrzebnej do pełnego zmydlenia użytych olejów i maseł. W efekcie w gotowym mydle pozostanie pewna ilość wolnych tłuszczów.

Dlaczego piszę „pewna ilość”, a nie po prostu „dokładnie 5% tłuszczów”? Bo natura nie pracuje z dokładnością tabelki w kalkulatorze. Wartości SAP są wartościami przyjętymi do obliczeń, a rzeczywisty skład naturalnych tłuszczów może się różnić między partiami. Ustawione w kalkulatorze 5% jest więc przede wszystkim wartością, według której obliczamy ilość NaOH, a nie wynikiem laboratoryjnego pomiaru zawartości wolnego tłuszczu w gotowej kostce.

Po co właściwie zostawiać ten zapas?

Przetłuszczenie pełni kilka funkcji. Jedna z najważniejszych jest bardzo przyziemna: daje nam margines błędu.

Naturalne tłuszcze nie mają zawsze identycznego składu, a ich rzeczywiste wartości zmydlania mogą nieco odbiegać od wartości użytej przez kalkulator. Pozostawienie pewnego zapasu zmniejsza więc ryzyko, że w gotowym mydle pozostanie nadmiar niezareagowanego NaOH. 

Jednocześnie część składników tłuszczowych pozostaje niezmydlona, co wpływa na właściwości gotowej kostki. I tutaj łatwo wpaść w pułapkę. Bo więcej przetłuszczenia nie oznacza automatycznie „lepszego” ani bardziej pielęgnującego mydła.

Zwiększając przetłuszczenie, pozostawiasz w kostce więcej niezmydlonych składników tłuszczowych. Ma to jednak również swoje konsekwencje. Wyższe przetłuszczenie może między innymi ograniczać pienienie, wpływać na trwałość kostki podczas używania, a przy wysokich wartościach zwiększać ilość tłuszczu podatnego na utlenianie i jełczenie.

To, jak mydło zachowuje się podczas używania, zależy od całej receptury — między innymi od tego, jakich tłuszczów i w jakich proporcjach użyjesz, a nie od jednej liczby wpisanej w rubrykę „przetłuszczenie”.

Przetłuszczenie jest więc jednym z parametrów receptury, a nie skalą jakości mydła.

Jakie przetłuszczenie wybrać?

Ale... nie całe przetłuszczenie pochodzi z olejów i maseł!

Jeśli dodajesz do mydła składnik, który sam wnosi istotną ilość tłuszczu — na przykład tłuste mleko czy dużą ilość puree roślinnego zawierającego tłuszcz — ten tłuszcz również może uczestniczyć w zmydlaniu. 

Jeżeli nie uwzględnisz go w obliczeniach, rzeczywisty stosunek tłuszczów do NaOH będzie inny niż ten pokazany przez kalkulator.

Nie oznacza to jednak, że przy każdym chlapnięciu mleka trzeba natychmiast zmieniać ustawienie przetłuszczenia. Znaczenie będzie zależało od tego, co dodajesz, ile tego dodajesz i ile tłuszczu rzeczywiście wnosisz do receptury.

Podobnie jest z dodatkami zawierającymi kwasy. Kwasy reagują z NaOH i zużywają część zasady, przez co mniej pozostaje jej do zmydlenia tłuszczów. Przy niewielkiej ilości kwaśnego dodatku różnica może być mała, ale nie warto z góry zakładać, że zawsze będzie pomijalna (ba, czasem może być baaardzo znaczna).

Znaczenie ma więc zarówno rodzaj dodatku, jak i jego ilość oraz to, ile wnosi do receptury tłuszczów lub kwasów.

Nie ma jednej wartości odpowiedniej dla każdego mydła.

W wielu recepturach na mydła w kostce spotkasz wartości w okolicach 5% i jest to rozsądny punkt wyjścia. Nie oznacza to jednak, że każde mydło musi mieć właśnie takie przetłuszczenie. Konkretna wartość powinna być częścią całej receptury i zależy między innymi od jej składu oraz przeznaczenia. Spotykane w mydlarstwie zakresy są konwencjami formulacyjnymi, a nie uniwersalnymi prawami.

Dobrym przykładem jest mydło zawierające bardzo dużo oleju kokosowego. Taka receptura daje dużą ilość łatwo rozpuszczalnych soli kwasów tłuszczowych o silnych właściwościach oczyszczających, dlatego w mydłach wysokokokosowych często stosuje się znacznie wyższe przetłuszczenie niż w typowej kostce, by kompensować ten efekt.

Ale nie oznacza to, że kiepsko zbilansowaną recepturę zawsze można „naprawić”, podnosząc przetłuszczenie. Najpierw patrzymy na całość receptury, a dopiero potem decydujemy, jakie przetłuszczenie ma w niej sens.

Czy można wybrać, który olej pozostanie niezmydlony?

W metodzie na zimno — nie bardzo.

Możesz spotkać się z radą, żeby jakiś szczególnie cenny olej dodać dopiero przy śladzie, „żeby został jako przetłuszczenie”. Brzmi fajnie, ale reakcja zmydlania nie kończy się w momencie pojawienia się śladu. Dodany wtedy olej nadal znajduje się w środowisku, w którym trwa reakcja z NaOH.

Badania Dunna i jego studentów nie potwierdziły, żeby dodanie wybranego tłuszczu przy śladzie pozwalało w ten sposób zdecydować, który tłuszcz pozostanie niezmydlony. 

To ważne szczególnie wtedy, gdy kusi nas myślenie: „dodam na końcu drogocenny olej X, więc właśnie on będzie pielęgnował skórę jako moje 5% przetłuszczenia”.

W mydle robionym metodą na zimno nie mamy takiej kontroli.

Jakie obliczyć przetłuszczenie?

Tutaj akurat sprawa jest prosta. Nie trzeba samodzielnie odejmować procentów od ilości NaOH.

W kalkulatorze mydlanym wybierasz poziom przetłuszczenia, a kalkulator uwzględnia go przy obliczaniu ilości zasady potrzebnej do Twojej receptury.

Jeśli dopiero zaczynasz, 5% jest sensownym punktem wyjścia. Zamiast od razu szukać „idealnego procentu”, najpierw zobacz, jak zachowuje się dobrze zbilansowana receptura przy tej wartości.

Później możesz eksperymentować. Zmień jeden parametr, porównaj kostki i zobacz, co rzeczywiście się zmieniło.

Bo podobnie jak z ilością wody, przetłuszczenie nie jest wartością, którą ustawiamy raz na zawsze. To kolejne narzędzie, którym możemy świadomie wpływać na recepturę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry