Jeśli zaczynasz przygodę z mydlarstwem, możesz zastanawiać się, ile wody właściwie dodać do mydła. Na początek możesz trzymać się wartości w okolicach 35–38% masy tłuszczów — w tym zakresie mieszczą się domyślne ustawienia wielu kalkulatorów mydlanych. To stosunkowo duża ilość wody, ale ma swoje zalety — za chwilę zobaczysz jakie.
Gdy nabierzesz trochę doświadczenia, możesz zacząć zmieniać ilość wody (i czasem wręcz warto to robić), zależnie od receptury i efektu, jaki chcesz uzyskać.
Nie chodzi tu jednak o ujmowanie jej ilości na zasadzie „im mniej wody, tym lepiej”. Zmiana jej ilości jest po prostu jednym z narzędzi, którymi możesz wpływać na zachowanie mydlanej masy.
Ilość wody może wpływać między innymi na:
- czas, jaki masz na pracę z masą,
- jej skłonność do wejścia w fazę żelową
- tempo twardnienia mydła w formie.
WIĘKSZA ILOŚĆ WODY może sprawić, że masa dłużej zachowa płynność, co bywa pomocne przy bardziej złożonych wzorach albo składnikach przyspieszających jej gęstnienie. Sprzyja również przejściu mydła przez fazę żelową. Jednocześnie mydło może potrzebować więcej czasu, żeby stwardnieć na tyle, by można było wyjąć je z formy i pokroić. No i oczywiście im więcej dodasz wody, tym więcej będzie jej później do odparowania, co może wydłużyć obsychanie mydlanych kostek.
ZMNIEJSZAJĄC ILOŚĆ WODY, przesuwasz te zależności w drugą stronę: masa może szybciej gęstnieć, faza żelowa może być trudniejsza do osiągnięcia (co niekiedy może być wręcz pożądanym efektem), a mydło często szybciej twardnieje w formie, a i gotowe kostki mogą nieco krócej obsychać.
Przy dużej redukcji i recepturze, która w naturalny sposób szybko gęstnieje, czasu na pracę może zrobić się naprawdę niewiele.
Jeśli dopiero zaczynasz robić mydła, nie musisz od razu kombinować z ilością wody. Zacznij od wartości ustawionej domyślnie w kalkulatorze mydlanym i najpierw poznaj zachowanie mydlanej masy.
A później? Eksperymentuj. Zmień ilość wody i obserwuj, co się stanie: ile czasu masz na pracę, czy mydło przechodzi przez fazę żelową, kiedy można wyjąć je z formy. Nie przywiązuj się do jednej „idealnej” ilości wody. Dobieraj ją do tego, co chcesz zrobić.
Zanim zaczniesz eksperymentować…
W całym artykule mówię o „wodzie”, ale nie zawsze musi nią być po prostu woda. W mydle możesz wykorzystać także napary i odwary roślinne, mleko czy inne płyny, zastępując nimi część lub całość wody przewidzianej w recepturze.
Możesz też sięgnąć po składniki zawierające dużo wody, takie jak niektóre przeciery czy puree. Wtedy jednak trzeba uwzględnić zawartą w nich wodę przy ustalaniu jej całkowitej ilości w recepturze.
Każdy z takich dodatków może wpływać na zachowanie mydlanej masy, dlatego wymaga trochę innego podejścia. Ale to już temat na osobną opowieść.


